3 mln dla Nemo i zdecydowany sprzeciw wobec propozycji CPK – Katarzyna Zagajska

3 mln dla Nemo i zdecydowany sprzeciw wobec propozycji CPK

Przedszkola, maszty, piec węglowy w szkole i kolej CPK, czyli wszystko co ważne
Marzec 6, 2020

3 mln dla Nemo i zdecydowany sprzeciw wobec propozycji CPK

Choć pracy na dzisiejszej sesji było sporo, jednym z tematów, który wywołał najwięcej emocji i komentarzy była uchwała grupy radnych sprzeciwiających się proponowanemu przez Centralny Port Komunikacyjny przebiegu szybkiej kolei. Była to forma wzmocnienia głosów ponad 7 tysięcy mieszkańców, którzy złożyli swoje wnioski w konsultacjach społecznych z pomocą miasta (radnych, dyrektorów szkół, urzędników). Ilu mieszkańców poradziło sobie z tą niełatwą procedurą samodzielnie, tego jeszcze nie wiemy. Za uchwałą głosowała prawie cała Rada Miejska. W głosowaniu nie uczestniczyło czterech radnych PIS: J.Reszke , G.Jaszczura, Z.Piątek, M.Stępień.

Podobno bardzo ciekawie z perspektywy widza, wyglądało wystąpienia radnego Bobrowskiego, również z PiS, który poparł naszą inicjatywę. Siedział ramię w ramię z J. Reszke i konsekwentnie prezentował argumenty przeciw rządowym planom, choć chwilę wcześniej z ust klubowego kolegi słyszeliśmy zupełnie przeciwne argumenty. Z pewnością w takich chwilach nie jest łatwo być członkiem partii (nie tylko rządzącej).

Mamy obowiązek dbać o majątek miasta

Mieliśmy tego przykład także kilka sesji temu, kiedy panowie z klubu PiS (G. Jaszczura i Z. Piątek) zagłosowali za utworzeniem spółki Fabryka Pełna Życia.

Dużo wątpliwości, wiele niewiadomych, ale nie przeszkadzało im to podnieść rękę za tymi planami miasta, twierdząc, że dadzą im szansę. Tu więcej: http://katarzynazagajska.pl/w-polityce-nie-mozna-byc-pewnym-nikogo-i-niczego-nawet-grzegorza-jaszczury/

Tymczasem dziś była okazja, żeby poprzeć uchwałę wspierającą plan naprawczy, a w konsekwencji rozwój Aqua Parku Nemo. To temat dobrze znany (a chyba radnemu Jaszczurze najlepiej, bo śledzi go od wielu lat). Chodzi o uchwałę dotyczącą przekazania miejskiej spółce z dąbrowskiego budżetu miejskiego 3 milionów złotych. Formalnie odbędzie się to w formie objęcia przez gminę nowych udziałów w spółce, podwyższając tym samym jej kapitał zakładowy. Tu więcej informacji:

https://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/kolejne-3-mln-zl-dla-nemo-swiata-rozrywki-co-sie-tam-zmieni/ar/c1-7593701

https://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec/7,93867,25744440,nemo-w-dabrowie-gorniczej-liczy-na-seniorow-i-3-mln-zl-od-miasta.html

Zanim projekt trafił pod obrady, prezydent zaprosił radnych do dyskusji o przyszłości Nemo. Niewiele osób brało w spotkaniu udział, ale ja wyszłam z niego usatysfakcjonowana pomysłami na dywersyfikację i unowocześnienie oferty naszego aqua parku. Z pewnością postawimy teraz na seniorów, oferując zajęcia gimnastyczne, wieczorki towarzyskie, taneczne, a nawet obiady. Będą atrakcyjne pakiety cenowe, dodatkowe seanse saunowe, półkolonie itp.

W czasie gdy sport i rekreacja stają się coraz popularniejszą formą spędzania czasu, a jednocześnie wiele osób boryka się z wadami postawy, otyłością (szczególnie dzieci) i nie wszyscy mają w mieście dostęp do przyszkolnych basenów, trudno argumentować, że Nemo jest nam niepotrzebne i trzeba się go pozbyć i sprzedać. Obiekt znamy dobrze, jako właściciel mamy obowiązek dbać o niego i rozwijać. O wiele łatwiej było mi z tą myślą przekazać 3 mln zł na niezbędne remonty i inwestycje niż podnieść rękę za utworzeniem spółki FPŻ, która pochłonie o wiele większe środki, a efekty trudno przewidzieć.

Prawdą jest też, że jeśli nie będziemy inwestować w Nemo, będzie on coraz bardziej odstawał od konkurencji. Wystarczy spojrzeć choćby na Park Wodny w Tychach, który jest samowystarczalny choćby pod kątem produkcji energii zasilającej obiekt, a nawet odsprzedaje nadwyżki do Tauronu. Nie wspominając o nowoczesnej infrastrukturze dla mieszkańców. To się raczej nie zmieni. Nasze Nemo, jak na sytuację w regionie jest obiektem już niemłodym, ale musimy robić wszystko, aby w miarę możliwości stanowiło atrakcyjną ofertę dla mieszkańców i gości.

Przekonamy się, jak CUW wpłynie na dąbrowską oświatę

Przyjęliśmy także uchwałę ws. nadania skwerowi w rejonie Sztygarki imienia Antoniego Pilarza, legendarnej wręcz postaci dąbrowskiej oświaty, niezwykłego nauczyciela, którego do dziś wspominają absolwenci tej szkoły. Co ciekawe, początkowo planowano, aby teren ten nazwać placem im. Antoniego Pilarza, choć przecież mieścić ma się na dwóch niezbyt okazałych działkach. Delikatnie dopytałam, czy ze względu na niewielki obszar, a także zieleń, ławeczki i alejki nie lepiej byłoby jednak zdecydować się na „skwer”. Prezydent przyznając mi rację, zgłosił w tej sprawie autopoprawkę i tak mamy ku radości absolwentów Sztygarki i miłośników historii naszego miasta miejsce upamiętniające wybitnego pedagoga.

Pozostając w temacie oświaty; sporo dyskusji i wątpliwości pojawiło się przed sesją w zakresie utworzenia Centrum Usług Wspólnych. Pracownicy oświaty, pracownicy administracji i obsługi, związki zawodowe są pełne obaw, jak sprawdzi się to nowe rozwiązanie. W skrócie chodzi o to, aby w CUW skupić obsługę księgową, administracyjną, techniczną czy z zakresu  BHP i sprzątania. Miasto argumentuje to usprawnieniami, oszczędnościami i poprawą efektywności oraz standaryzacją. Szkoły martwią się, czy nie wydłuży to kwestii decyzyjnych i organizacyjnych i jak rozkładać będzie się odpowiedzialność za mienie szkoły. Dziś odpowiada za nią dyrekcja, a gdy do szkoły wejdzie pracownik zatrudniony w CUW, jaki dyrektor będzie miał wpływ na personel, który formalnie mu nie podlega?

Choć początkowo podzielałam obawy nauczycieli, ale wsłuchałam się także w argumentację urzędu. Postanowiłam, że wstrzymam się od głosu. Będziemy przyglądać się i analizować to nowe rozwiązanie, zobaczymy, jak ocenimy je, gdy rzeczywiście zafunkcjonuje już w dąbrowskiej oświacie.

Z ważnych dla miasta kwestii, warto wspomnieć, że rusza w Dąbrowie Górniczej Młodzieżowa Rada Miasta. Co ciekawe już na starcie będzie miała jedną radną mniej niż przewidywano. Uczennica jeden ze szkół po wyborach zmieniła szkołę, co oznacza, że traci mandat, który uzyskała od swoich kolegów w „macierzystej” placówce. Warto może takie kwestie uwzględnić na przyszłość, dając możliwość zorganizowania np. wyborów uzupełniających.

Podjęliśmy także – mam nadzieję, historyczne decyzje w temacie rad dzielnicy, które mają ułatwić mieszkańcom i aktywny udział w życiu dzielnicy i kontakt w sprawach ważnych dla najbliższego im otoczenia. Dzielnic ma być 18, a w każdej (jeśli zgłoszą się chętni do społecznej pracy) działać będzie rada dzielnicy. Tu szczegóły:

https://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec/7,93867,25767014,kazda-dzielnica-w-dabrowie-gorniczej-bedzie-miala-swoja-rade.html

Nawiązując jeszcze do mojego ostatniego artykułu, m.in. o masztach telefonii komórkowej (http://katarzynazagajska.pl/przedszkola-maszty-piec-weglowy-w-szkole-i-kolej-cpk-czyli-wszystko-co-wazne/) i kolejnej tego typu inwestycji w mieście, która ma powstać w Strzemieszycach Małych, chcę wyraźnie podkreślić, że naprawdę najwyższy czas już zadbać o dobrostan mieszkańców tego rejonu Dąbrowy Górniczej.

Strzemieszyce zasługują na dobre inicjatywy

Maszt telefonii, kolejne firmy reprezentujące ciężkie i często uciążliwe branże w sąsiedztwie, a teraz jeszcze w toku kwestia parkingu dla pojazdów z niebezpiecznymi odpadami

Piszę to w kontekście także dzisiejszego wystąpienia Alicji Cieplak na sesji, jako przedstawicielki Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce. Dziękuję za fantastyczną inicjatywę z zakresu wykorzystania potencjału Sroczej Góry i otoczenia. Poprosiłam służby pana prezydenta, aby przygotowały nam odpowiednie materiały na temat terenu (choćby kwestie własności i innych uwarunkowań), tak abyśmy mogli szybko i sprawienie zająć się tematem. Oby się udało zrobić to dla Strzemieszyc (i nie tylko, bo teren ma potencjał stać się regionalną atrakcją).

Uważajcie na siebie

Na koniec jeszcze chciałabym przypomnieć o konieczności zachowania spokoju, stosowania się do instrukcji lekarzy, służb sanitarnych i medycznych oraz władz samorządowych i rządowych w zakresie koronawirusa. To dla nas wszystkich ciężki czas, warto sobie wzajemnie pomagać, wspierać szczególnie osoby starsze i te o obniżonej odporności. Tu ciekawa akcja „Dwa telefony do babci”

Ja osobiście miałam w planach spędzić miło czas w towarzystwie pań z Koła Gospodyń Wiejskich, przygotowałam nawet drobne upominki, ale oczywiście przekładamy nasze plany. Co się odwlecze, to nie uciecze.