Co było pierwsze: kontrakt czy jego unieważnienie, czyli bulwersujące dzieje pewnej umowy – Katarzyna Zagajska

Co było pierwsze: kontrakt czy jego unieważnienie, czyli bulwersujące dzieje pewnej umowy

Oświadczenie w sprawie utrudniania mi pełnienia mandatu radnej Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej przez Henryka Zagułę, I wiceprezydenta Dąbrowy Górniczej
Kwiecień 13, 2016
19.05.2016 – Nieoczekiwanie pożegnanie i absolutorium (już bez niespodzianek)
Maj 19, 2016

Co było pierwsze: kontrakt czy jego unieważnienie, czyli bulwersujące dzieje pewnej umowy

W piątek 22 kwietnia o godzinie 8.00 odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej. Nadzwyczajnie nie tylko ze względu na tryb zwołania, ale także tematykę i sposób, w jaki część radnych została na niej potraktowana.

Chodzi o ciągnącą się od lat sprawę budowy i eksploatacji Centrum Administracyjnego (czyli budynku, w którym mieści się dziś Urząd Miejski), a przede wszystkim skutków prawnych i finansowych, jakie się wiążą z tą kontrowersją inwestycją sprzed lat.

Cała historia zaczęła się w 2000 roku, kiedy w Kielcach zawarto z Mitexem umowę na projekt, budowę oraz eksploatację Centrum Administracyjnego. Prezydentem Dąbrowy Górniczej był wówczas Marek Lipczyk. To właśnie w tym momencie zaczęły się problemy Dąbrowy Górniczej. Tymczasem obecne władze miasta próbują przerzucić odpowiedzialność na Jerzego Talkowskiego, osobę, która kilka lat później doprowadziła do unieważniania niekorzystnego  kontraktu.

Ale wracając do dzisiejszych czasów…

W dniu 19 kwietnia zostaliśmy poinformowali drogą mailową, że za trzy dni odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. Przypominam, że niedawno nie udało nam się zwołać sesji nadzwyczajnej, dotyczącej sprawy olbrzymiej, społecznej wagi – a mianowicie kłopotów szpitala miejskiego (czytaj: http://katarzynazagajska.pl/problemy-dabrowskiego-szpitala-usunmy-przyczyny-a-nie-skutki/)

Do e-maila dołączony był projekt uchwały, którą wnosił pod obrady prezydent Zbigniew Podraza. Było również krótkie uzasadnienie, z którego wynikało, że w styczniu 2016 roku w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach zapadł wyrok, zasądzający od gminy Dąbrowa Górnicza na rzecz spółki Centrum Administracyjne, ponad 7 000 000 złotych. Do tego dochodzi ponad 11 000 000  zł odsetek ustawowych!

Miasto uregulowało już ponad 10 mln zł, ale na przesuniecie pozostałych środków potrzebna była zgoda radnych. Stąd konieczność zwołania sesji. Pytanie tylko czemu o wyroku, zapłacie części zasadzonych pieniędzy dowiadujemy się kilka miesięcy po fakcie? Dlaczego na sesji marcowej nic nie wspomniano radnym, że wkrótce będzie konieczność podjęcia decyzji o tak tak znaczących przesunięciach w budżecie?

Trzy dni przed sesją dołącza się kilkudziesięciostronicowe dokumenty sądowe, których jak wiadomo łatwo się nie czyta. Nie wiem jak pozostali radni, ale ja uważam, że to zbyt mało czasu na  zapoznanie się z materiałem i podjęcie odpowiedzialnej decyzji, dotyczącej tak olbrzymich  środków finansowych. Podobne odczucia zgłaszał radny Grzegorz Jaszczura.

Co więcej, gdy prosiłam urzędników o dodatkowe dokumenty, usłyszałam że nie ma, że trzeba ich poszukać, że to zajmie trochę czasu. Na szczęście udało mi się je zdobyć szybko i samodzielnie. Ale to chyba nie o to chodzi?

Wracając do tematu. Wspomniana już umowa ze spółką Mitex przewiduje, że stawka za eksploatację, jaką zadeklarowało miasto wynosiła 17 euro za metr kwadratowy powierzchni. Przypomnę, że był to 2000 rok, a urzędnicy już posługiwali się walutą, która wciąż w Polsce nie obowiązuje.

Okres eksploatacji określono na 17 lat. Kilkanaście dni później Mitex powołał spółkę Centrum Administracyjne, której zadaniem było pobieranie wspomnianych opłat.

I to właśnie Centrum Administracyjne, które jeszcze nie istniało, gdy Mitex wygrywał przetarg, wybudowało na działce należącej do MZUM (ze 100% udziałem miasta) nowy gmach Urzędu Miejskiego.

Sąd wobec takiego obrotu sprawy unieważnił kontrakt na budowę i eksploatację Centrum Administracyjnego. Był rok 2002. Będący wówczas u władzy prezydent Jerzy Talkowski uznał, że wobec decyzji sądu Mitexowi nie należą się już pieniądze. I na tej podstawie przestał płacić faktury.

Sprawa jest bardzo zawiła, a osobą, która najlepiej porusza się po jej meandrach jest radny Grzegorz Jaszczura, dlatego polecam jego blog, na którym często wraca do problemu (na przykład: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=22934)

Przygotowując się do nadzwyczajnej sesji zauważyłam niepokojącą rzecz. Mianowice dotychczasowe środki, które prezydent przeznaczył na uregulowanie zasądzonego zadłużenia pochodziły z działu…wynagrodzenia. Mam wątpliwości, które popierają także prawnicy, czy jest to zgodne z regulacjami, dotyczącymi finansów publicznych. Mam nadzieję, że sprawie przyjrzy się Regionalna Izba Obrachunkowa.

Oburzyło mnie, że prezydent Podraza bez ogródek zrzuca winę na Jerzego Talkowskiego, zapominając, że problemy zaczęły się od zawarcia niekorzystnej umowy, której współautorem był Marek Lipczyk. Przypominam, że tylko Jerzy Talkowski starał się przeciwdziałać szkodliwym dla miasta  uzgodnieniom i kontraktowi. Co więcej, zlecił nawet dokonanie szacunków finansowych konsekwencji dla dąbrowskiego budżetu związanych z kontynuacją umowy. Czy Państwo sobie wyobrażają, że według tych kalkulacji koszty wyniosłyby do 2017 roku 272 mln zł? Gigantyczna kwota, którą aż trudno sobie wyobrazić.

Martwią mnie też wymijające odpowiedzi prezydenta Podrazy na moje pytania, o to czy przyglądał się sprawie, próbował jej przeciwdziałać, czy powołał zespół ekspertów, który być może wskazałby optymalne rozwiązanie. Usłyszałam tylko, że dziś mówimy o prawomocnym wyroku, a sprawą nie zajmował się prezydent, tylko kancelaria prawna.

Ostatecznie przewodnicząca Rady Miejskiej Agnieszka Pasternak odebrała mi głos, nie pozwalając na zadanie kolejnych pytań, a następnie większość radnych zadecydowała w głosowaniu, aby dyskusję zamknąć. Wstawił się za mną radny Zbigniew Łukasik, mówiąc że on także początków problemów miasta na tak gigantyczną skalę dopatruje się w zawartym kontrakcie, a nie jego sądowym unieważnieniu.

Poprawki do proponowanej przez prezydenta uchwały próbował wnosić także wspomniany już Grzegorz Jaszczura. Niestety większość radnych miała inne zdanie.

Ostatecznie Rada Miejska podjęła decyzję o przesunięciu w budżecie na gigantyczna kwotę 16 mln 385 tysięcy złotych.

Katarzyna Zagajska

 

PS. O postawie wiceprezydenta Henryka Zaguły już nawet nie wspomnę.

Sesję Rady Miejskiej, na której doszło do podjęcia tej decyzji można obejrzeć tu:

http://obrady.dabrowa-gornicza.pl/archiwum.php?rok=2016&dzien=2016_04_22&part=Sesja.mp4