Oby w 2019 roku żyło nam się lepiej – Katarzyna Zagajska

Oby w 2019 roku żyło nam się lepiej

Na Komisji jedno, na stronie internetowej miasta drugie
Grudzień 14, 2018
Życzenia Świąteczne
Grudzień 22, 2018

Oby w 2019 roku żyło nam się lepiej

749 milionów złotych – tyle wynieść mają dochody Dąbrowy Górniczej w 2019 roku, przy zaplanowanych wydatkach 769 milionów złotych. Te kwoty naprawdę robią wrażenie. Jeśli jednak przyjrzeć się im bliżej, łatwo zauważyć, jak wiele ważnych tematów ominięto, projektując budżet.

Dałam prezydentowi kredyt zaufania

Miałam więc ogromne wątpliwości, jak zagłosować za uchwałą budżetową. Ostatecznie podjęłam decyzję, że będę za. Dlaczego? Argumentem było dla mnie zadanie pn. Poprawa efektywności energetycznej placówek oświatowych, czyli 11 przedszkoli. Walczyłam i upominałm się o ten projekt na każdym kroku. Mówiłam o nim na komisjach i podczas dyskusji nad uchwałami budżetowymi w poprzednich latach. Nie mogłam więc teraz powiedzieć po prostu „nie” temu budżetowi.

Tym samym dałam w zakresie wykonania tego budżetu mocno ograniczony kredyt zaufania, bo jest w nim dla mnie wiele spraw, które budzą głęboki niepokój. Wśród nich jest sprawa dąbrowskiego szpitala, który otrzymywać ma co roku w tej kadencj 6 mln złotych rocznie. To przy niewyobrażalnym wręcz zadłużeniu ZCO (ok. 100 mln złotych) wygląda na kroplę w morzu potrzeb. Zastanawiam się więc po pierwsze, na co mają wystarczyć te środki, po drugie, jak mają się one do programu naprawczego szpitala. Przy okazji zwróciłam uwagę, że projekt naprawczy powstał w 2017 roku i nie wiemy, czy będzie aktualizowany. Martwi mnie też, że słyszymy tylko o powołanym zespole kontrolnym w szpitalu, w skład którego weszli zewnętrzni ekserpci, ale nie możemy dowiedzieć się, kim sa audytorzy i co będą badać.

To zresztą jest już niestety dąbrowską tradycją. „Nieprawomyślni” radni są odcinani od funkcji we wszystkich komisjach i organach, gdzie tylko pojawiają się reprezentanci samorządu. Mam czasem wrażenie, że radni są w stanie przyjąć na siebie tyle obowiązków i zapracować się do utraty tchu, byle tylko nie pozwolić nam zająć się w tym samorządzie, jakąkolwiek pracą czy reprezentacją Rady Miejskiej. O niektóre osoby (np. o Kamila Dybicha) tak po ludzku zwyczajnie się martwię, czy podołają, tylu obowiązkom.

Wracając do budżetu: W odpowiedzi na stanowisko radnego Roberta Kazimirskiego, który podkreślał, że budżet na 2019 rok gwarantuje mieszkąńcom Dąbrowy Górniczej bezpieczeństwo, po raz kolejny wróciłam do tematu priorytetów budżetowych z zakresu zdrowia i pomocy społecznej.

Z roku na rok dyrektorzy placówek takich jak MOPS, Dom Pomocy Społecznej „Pod Dębem” czy Dzienny Dom „Senior Wigor” zabiegają o podstawowe dla nich potrzeby. Mowa o termomodernizacji, przyłączach do kanalizacji, windach czy (jak w przypadku DPS) wymianie 17 drzwi przeciwpożarowych (!) i remoncie kuchni z 1983 roku (!). Powiatowy Urząd Pracy wciąż boryka się z brakiem dostosowania swojej siedziby do potrzeb niepełnosprawnych. Żadne z tych zadań nie znalazło się w budżecie, ani w Wieloletniej Prognozie Finansowej. My jako członkowie Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej zabiegamy o realizację tych inwestycji, a w rzeczywistości z roku na rok przepisujemy tylko nasze postulaty.

Wciąż te same priorytety

Nie byłabym sobą, gdbym nie upominała się konsekwentnie o poprawę fatalnego stanu Domu Kultury w Ząbkowicach, który znów został pominięty, mimo że wymaga pilnego działania. Prezydent Marcin Bazylak gościł tam kilka dni temu na zaproszenie pań z Koła Gospodyń Wiejskich, więc z pewnością widział i zdaje sobie sprawę z ogromu potrzeb. Liczę również na to, że ma świadomość, jak ważną rolę Dom Kultury odgrywa dla dzielnicy i miasta.

Podobnie jest z niedoinwestowanymi świetlicami środowiskowymi, klubami osiedlowymi i filiami bibliotek (Łosień, Osiedle Młodych Hutników). Tu potrzeby są ogromne. Mieszkańcy mówią o tym przy okazji budżetu miasta, ale widać to także przy propozycjach do budżetu partycypacyjnego.

Prezydent Bazylak podziękował za mój głos i obiecał, że w miarę wolnych środków, potrzeby miasta nie ujęte w budżecie będą realizowane. Bardzo nie chciałabym po raz kolejny przepisywać priorytetów budżetowych z zakresu zdrowia i pomocy społecznej na kolejny rok. Mam więc nadzieję, że mój kredyt zaufania przyniesie postęp w tych ważnych dla miasta kwestiach.

Podczas dyskusji dotyczącej budżetu na komisji i sesji zwróciłam jeszcze uwagę na jedną ważną rzecz. W moim odczuciu dajemy prezydentowi jako radni zbyt dużą swobodę działania w podejmowaniu samodzielnych decyzji. Zgodnie z uchwałą z ubiegłych lat może on dysponować majątkiem gminy bez zgody radnych, jeśli dotyczą one inwestycji wartych do 50 mln złotych i są realizowane przez okres max 4 lat.

Jako radni powinniśmy mieć większą kontrolę

Uważam, że moglibyśmy, korzystając z nowego otwarcia zmienić tę granicę na 20 mln złotych, tak aby czynniej uczestniczyć w podejmowaniu dla miasta decyzji. Mój wniosek nie spotkał się z przychylnością radnych, ani pani skarbnik, która przytoczyła przykład Gliwic, gdzie prezydent w zasadzie ograniczeń kwotowych nie ma. W Dąbrowie Górniczej w obecnym układzie politycznym zgoda na inwestycje byłaby zapewne formalnością, ale jako radni mielibyśmy większą wiedzę o działaniach prezydenta.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Zdążyłam już zauważyć, że choć prezydent deklaruje, że współpraca z innymi jest dla niego ważna i ceni sobie wszelkie uwagi, jest człowiekiem dość wrażliwym na krytykę. Miałam wrażenie, że wyjątkowo niegrzecznie odpowiedział radnemu Grzegorzowi Jaszczurze, gdy ten prezentował negatywne stanowisko PiS wobec budżetu. Zaproponował, aby radny sam przedstawił swój alternatywny budżet w przyszłym roku. Chciałam zauważyć, że budżetu nie tworzy się tak po prostu i praca nad nim trwa wiele miesięcy. W dodatku uczestniczy w nim nie sam prezydent i pani skarbnik, tylko naczelnicy i pracownicy merytoryczni. Bez ich wiedzy nie ma szans skonstruować budżetu. Może to faktycznie dobry pomysł, abyśmy jako radni mogli się bardziej angażować i przyglądać pracy urzędu na etapie konstrukcji budżetu?

Wesołych Świąt dla wszystkich 🙂

Korzystając z przedświątecznego okresu w imieniu własnym i Stowarzyszenia Razem dla DG chcę złożyć wszystkim mieszkańcom najcieplejsze, świąteczne życzenia. Oby te święta były pełne radości, rodzinnej atmosfery i okazji do spędzenia wspólnie z bliskimi wielu ciepłych chwil. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Katarzyna Zagajska